LIST PREZYDIUM KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI Z OKAZJI 100. ROCZNICY URODZIN ŚW. JANA PAWŁA II

Umiłowani Siostry i Bracia!

  1. W tym roku świętujemy setną rocznicę urodzin św. Jana Pawła II, który przyszedł na świat 18 maja 1920 roku w Wadowicach. Ten wielki święty wniósł nieoceniony wkład w historię naszego kraju, Europy, świata oraz w historię Kościoła powszechnego. O Karolu Wojtyle powiedziano i napisano już bardzo wiele, dobrze znana jest również jego biografia, która doczekała się licznych ekranizacji. W trudnym dla nas wszystkich czasie – gdy zmagamy się z pandemią koronawirusa i stawiamy pytania o przyszłość naszych rodzin oraz społeczeństwa – warto także zapytać o to, co On dziś miałby nam do powiedzenia? Z jakim przesłaniem zwróciłby się do rodaków w maju 2020 roku?
    Jako pierwsze przychodzą nam na myśl słowa, które wypowiedział w homilii rozpoczynającej pontyfikat: „Nie lękajcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi. Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju! Nie bójcie się! Chrystus wie, co nosi w swoim wnętrzu człowiek. On jeden to wie!” (22.10.1978). Tak, Chrystus wie, co każdy z nas nosi dziś w sobie, On doskonale zna nasze radości, niepokoje, nadzieje, lęki, tęsknoty. Tylko On ma odpowiedź na pytania, które stawiamy sobie w obecnej chwili.
    Święty Jan Paweł II był człowiekiem, w którego życiu niezwykle wyraźnie uwidaczniały się cierpienie i niepewność jutra. Jego droga do świętości wiodła przez szereg trudnych doświadczeń życiowych, jak choćby przedwczesna śmierć ukochanej matki czy okrucieństwa II wojny światowej. On przyjmował te wydarzenia z wiarą w to, że historię człowieka ostatecznie prowadzi Pan Bóg, a śmierć nie jest pragnieniem Stwórcy. Gdyby Papież Polak żył dzisiaj, na pewno dobrze rozumiałby osoby, które przebywają w izolacji i kwarantannie. Modliłby się za chorych, zmarłych oraz ich rodziny. Sam przecież wielokrotnie chorował i cierpiał w warunkach szpitalnego odosobnienia, bez możliwości sprawowania Mszy św. z wiernymi. Jego brat Edmund zmarł w wieku 26 lat, jako młody lekarz, kiedy zaraził się od chorej pacjentki, udzielając jej pomocy medycznej. Na jego płycie nagrobnej wyryto napis: „Swe młode życie oddał w ofierze cierpiącej ludzkości”. By upamiętnić swego starszego brata, nasz święty Papież trzymał na swoim biurku lekarski stetoskop. Święty Jan Paweł II rozumiał i cenił pracę lekarzy, pielęgniarek, ratowników i pracowników medycznych, za których często się modlił i z którymi się spotykał. 
  2. Początek kapłańskiej drogi Karola Wojtyły miał miejsce w czasie II wojny światowej. Wraz ze swoimi rodakami był on ofiarą dwóch totalitarnych systemów: narodowego i międzynarodowego socjalizmu. Obydwa odrzucały Boga. Obydwa wyrosły na pysze, pogardzie dla innych i nienawiści. Obydwa odbierały wolność i godność człowiekowi. Obydwa niosły strach i śmierć. Obydwa te systemy ściśle też ze sobą współpracowały, aby doprowadzić do eksterminacji polskiej inteligencji, a naród polski przekształcić w rzesze niewolników. W tym czasie młody Karol Wojtyła był robotnikiem w kamieniołomach fabryki chemicznej Solvay w podkrakowskich Łagiewnikach.
    Następny rozdział księgi życia św. Jana Pawła II to posługa księdza oraz biskupa krakowskiego. Po dwuletnich studiach w Rzymie został wikariuszem i katechetą w parafii w Niegowici, później pracował w Krakowie. Wykładał w seminariach duchownych i na uniwersytetach. 29 września 1958 roku został wyświęcony na biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej, a w roku 1964 został jej arcybiskupem metropolitą. Brał czynny udział we wszystkich sesjach Soboru Watykańskiego II. W roku 1967 papież Paweł VI mianował go kardynałem. W czasach komunistycznego reżimu stanowczo bronił chrześcijańskich wartości. Otwarty na dialog, w każdym widział brata. Nieustannie apelował o poszanowanie godności każdego człowieka. Emanował entuzjazmem duszpasterskim. Wiele serca poświęcał pracy z młodzieżą, studentami, z młodymi małżeństwami. Wycieczki w góry, na narty, obozy na łonie natury służyły mu zbliżaniu ludzi do Boga. Żartował, słuchał i uczył, stawiając młodym wysokie cele i wymagania. „Odkrycie Chrystusa to najpiękniejsza przygoda waszego życia” – mówił najpierw do młodzieży w Polsce, a potem – na całym świecie.
    I tak nadszedł historyczny dzień 16 października 1978 roku, gdy kard. Karol Wojtyła został wybrany papieżem. Tu okazało się, jak ważną postacią w jego życiu był kard. Stefan Wyszyński. Po wyborze na papieża, Jan Paweł II powiedział: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego Papieża Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary, niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twojego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła. Gdyby nie było Jasnej Góry”. Obydwaj byli głęboko związani z sanktuarium jasnogórskim. Tam wszystko zawierzali Matce Bożej.
     
    Wybór kard. Karola Wojtyły na następcę św. Piotra otworzył nowy rozdział nie tylko w jego życiu, ale także w historii Kościoła w Polsce i na świecie. Niespełna rok później zabrzmiały w Polsce słowa modlitwy: „Wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież. Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”. Te słowa, wypowiedziane 2 czerwca 1979 roku podczas Mszy św. na ówczesnym Placu Zwycięstwa w Warszawie, stały się momentem zwrotnym w procesie polskich przemian demokratycznych. Dodały odwagi i nadziei, której Polacy wówczas tak bardzo potrzebowali. Dzisiaj – z perspektywy czasu – możemy traktować je jako słowa prorocze.
  3. Święty Jan Paweł II głosił Ewangelię na całym świecie. Odwiedził 132 kraje i około 900 miejscowości. Jego nauczanie jest wciąż aktualne. Warto do niego sięgać, także poprzez internet i media społecznościowe, wykorzystując możliwości, które stwarzają nowe technologie. Już w 2002 roku Papież wzywał przecież cały Kościół do wypłynięcia „na głębię cyberprzestrzeni”.
    Głosząc konieczność poszanowania praw każdej osoby ludzkiej, Papież bronił najsłabszych i bezbronnych. Dzisiaj, gdy w czasie pandemii koronawirusa świat walczy o każde ludzkie życie, trzeba przypomnieć, że Jan Paweł II domagał się ochrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Podkreślał, że w żadnej dziedzinie życia prawo cywilne nie może zastąpić właściwie ukształtowanego sumienia. Kiedy wielu niepokoją zmiany demograficzne, wyludnianie się i starzenie Europy, jego słowa są nadal aktualną przestrogą: „naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”. W 1991 roku, w Radomiu, św. Jan Paweł II mówił: „Do tego cmentarzyska ofiar ludzkiego okrucieństwa w naszym stuleciu dołącza się inny jeszcze wielki cmentarz: cmentarz nienarodzonych, cmentarz bezbronnych, których twarzy nie poznała nawet własna matka, godząc się lub ulegając presji, aby zabrano im życie, zanim jeszcze się narodzą. A przecież już miały to życie, już były poczęte, rozwijały się pod sercem swych matek, nie przeczuwając śmiertelnego zagrożenia. A kiedy już to zagrożenie stało się faktem, te bezbronne istoty ludzkie usiłowały się bronić. Aparat filmowy utrwalił tę rozpaczliwą obronę nienarodzonego dziecka w łonie matki wobec agresji. Kiedyś oglądałem taki film – i do dziś dnia nie mogę się od niego uwolnić, nie mogę uwolnić się od jego pamięci. Trudno wyobrazić sobie dramat straszliwszy w swej moralnej, ludzkiej wymowie”.
    Polacy i Polska stanowili bardzo ważną część życia św. Jana Pawła II, który po latach wyznał: „Sprawy mojej Ojczyzny zawsze były i są mi bardzo bliskie. Wszystko, co przeżywa mój naród, wszystko to głęboko noszę w sercu. Dobro Ojczyzny uważam za moje dobro” (audiencja do Polaków z okazji 20. rocznicy pontyfikatu, 1998). Polska była krajem, który Ojciec Święty odwiedzał najczęściej – odbył do Ojczyzny dziewięć pielgrzymek. Przyjeżdżał zawsze z konkretnym przesłaniem do rodaków, dostosowanym do aktualnie panującej sytuacji religijnej i politycznej. Każda z pielgrzymek była traktowana przez Polaków jako narodowe rekolekcje, a w spotkaniach z Papieżem uczestniczyły miliony osób. Święty Jan Paweł II wzywał Polaków do sprawiedliwości społecznej i wzajemnego szacunku. Mówił: „«Jeden drugiego brzemiona noście» – to zwięzłe zdanie Apostoła jest inspiracją dla międzyludzkiej i społecznej solidarności. Solidarność – to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni przeciw drugim. I nigdy «brzemię» dźwigane przez człowieka samotnie” (Gdańsk, 1987).
  4. Dla wielu osób świadectwo o prawdziwości Ewangelii, jakie dał całemu światu św. Jan Paweł II, wybrzmiało najbardziej przekonująco wtedy, gdy przyszło mu osobiście zmagać się z cierpieniem i chorobą, a na koniec życia stanąć wobec konieczności śmierci. Po raz pierwszy z doświadczeniem wielkiego cierpienia spotkał się w związku z zamachem na swoje życie 13 maja 1981 roku. Kardynał Stanisław Dziwisz, wieloletni osobisty sekretarz św. Jana Pawła II i świadek jego świętości, tak wspominał ten niezwykle dramatyczny czas: „Pamiętam, że w momencie zamachu na Placu św. Piotra [Papież] zachował duży spokój i opanowanie, choć sytuacja była dramatyczna, a zagrożenie życia ogromne. Pytany przeze mnie, potwierdził, że odczuwa ból spowodowany przez rany, pokazał też ich miejsca. Nie można jednak mówić o żadnej panice. Zanim stracił świadomość, od razu też zawierzał się Maryi i mówił, że przebacza temu, który do niego strzelił”.
    W ostatnim dniu swojej ziemskiej pielgrzymki, 2 kwietnia 2005 roku, Jan Paweł II był pełen wewnętrznego pokoju i poddania się woli Bożej. Jak wspomina kardynał Dziwisz, Papież był „zanurzony w modlitwie, miał świadomość swojego stanu i tego, co się z nim dzieje. Prosił, żeby czytać mu fragmenty Ewangelii według św. Jana, żegnał się ze współpracownikami, przyszedł m.in. kard. Joseph Ratzinger, były siostry zakonne, które mu posługiwały, był także fotograf Arturo Mari. Odprawialiśmy jeszcze Mszę św. ze Święta Miłosierdzia Bożego, stawał się coraz słabszy, z coraz mniejszą świadomością, ale gotowy na przejście do Domu Ojca”.
    Podczas pogrzebu Jana Pawła II, 8 kwietnia 2005 roku, wiatr silnym podmuchem zamknął księgę Ewangeliarza znajdującą się na jego trumnie. Tak jakby zamknął księgę jego życia. Na zakończenie uroczystości wierni zebrani na Placu św. Piotra wołali „Santo Subito!” – „Natychmiast świętym!”. W ten sposób prosili, aby Kościół ogłosił to, czego sami byli pewni: ten Papież był człowiekiem prawdziwie świętym!
    Cieszymy się bardzo, że 7 maja tego roku – niemal dokładnie w setną rocznicę przyjścia na świat Jana Pawła II – w bazylice pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach, gdzie został ochrzczony, za zgodą Stolicy Apostolskiej rozpoczął się proces beatyfikacyjny jego Rodziców: Sług Bożych Emilii i Karola Wojtyłów. Wiemy dobrze, że nie byłoby takiego człowieka, kapłana i biskupa jak Karol Wojtyła, gdyby nie było wielkiej wiary jego Rodziców.
  5. Papież Franciszek, który kanonizował Jana Pawła II, we wstępie do książki opublikowanej w Watykanie z okazji stulecia urodzin Papieża Polaka wyznał: „Wiele razy w czasie mojego życia kapłańskiego i biskupiego spoglądałem na niego, prosząc w moich modlitwach o dar wierności Ewangelii, tak jak on dawał o niej świadectwo. (…) Już piętnaście lat dzieli nas od jego śmierci. Może to niewiele, ale to bardzo długo dla nastolatków i młodych ludzi, którzy go nie znali lub którzy mają tylko kilka mglistych wspomnień o nim z dzieciństwa. Z tego powodu w setną rocznicę jego urodzin słusznie było upamiętnić tego wielkiego świętego świadka wiary, którego Bóg dał swojemu Kościołowi i ludzkości” (San Giovanni Paolo II, 100 anni, Parole e Immagini, Prefazione di Papa Francesco [Święty Jan Paweł II, 100 lat. Słowa i Obrazy, Wstęp Papieża Franciszka], Città del Vaticano, Libreria Editrice Vaticana 2020, s. 3, 6).
    Od śmierci św. Jana Pawła II ludzie z całego świata modlą się nieprzerwanie u jego grobu w Bazylice św. Piotra. Za jego przyczyną proszą Boga o potrzebne łaski. Dołączmy i my do nich i módlmy się – przez jego wstawiennictwo – w intencjach, które głęboko nosimy w naszych sercach. Prośmy za naszą Ojczyznę, Europę i cały świat. Módlmy się o ustanie pandemii, za chorych, zmarłych i ich rodziny, za lekarzy, służbę medyczną i tych wszystkich, którzy narażają swoje życie dla naszego bezpieczeństwa. Niech setna rocznica urodzin Papieża Polaka będzie dla nas wezwaniem do braterstwa i jedności. Niech będzie źródłem nadziei i zaufania Miłosierdziu Bożemu.

Święty Janie Pawle II, módl się za nami. Amen.

Abp Stanisław Gądecki
Arcybiskup Metropolita Poznański
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Bp Artur G. Miziński
Sekretarz Generalny
Konferencji Episkopatu Polski
Abp Marek Jędraszewski
Arcybiskup Metropolita Krakowski
Zastępca Przewodniczącego
Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 7 maja 2020 roku
List należy odczytać w niedzielę, 17 maja 2020 roku.

V Niedziela Wielkanocna (10.05.2020r.)

„Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie … ”.

„Ja jestem drogą, prawdą i życiem…”. Kolejność określeń nie jest przypadkowa. Najpierw trzeba wyruszyć, znaleźć się w sytuacji drogi, która stwarza w nas gotowość do wyjścia poza nasze nawyki i przyzwyczajenia, drogi, która pozwala porzucić „starego człowieka”. Dopiero wtedy jesteśmy w stanie otworzyć się na słowo prawdy, która prowadzi do pełni życia.

Kard. J. Ratzinger: „wiara dorosła nie idzie z prądem mód i nowinek; wiara dorosła i dojrzała jest głęboko zakorzeniona w przyjaźni z Chrystusem. Ta przyjaźń otwiera nas na każde dobro, dając nam zarazem kryterium rozeznania prawdy i fałszu, odróżnienia ziarna od plew. Do tej dorosłej wiary musimy dojrzewać, ku niej powinniśmy prowadzić Chrystusową trzodę. I właśnie ta wiara – i tylko ona – tworzy jedność, realizując się w miłości. Święty Paweł daje nam piękne słowo: czynić prawdę w miłości, jako podstawową zasadę chrześcijańskiego życia. W Chrystusie spotykają się prawda i miłość. W miarę zbliżania się do Chrystusa także w naszym życiu prawda i miłość stapiają się ze sobą. Miłość bez prawdy byłaby ślepa; prawda bez miłości byłaby niczym cymbał brzmiący.

Ogłoszenia parafialne.

Podziękowania:
– Praca na cmentarzu – czwartek: Władysław i Tomasz Szarek, Marek Bogusz, Tomasz Gazda, Jacek Tkaczyk, Mieczysław Mikulski, Marcin Mikulski; piątek: Marek Bogusz, Wiesław Mikulski, Józef Mikulski, Cezary Kurek, Jacek Tkaczyk, Władysław i Tomasz Szarek, Tomasz Gazda, Marcin Mikulski, Mieczysław Mikulski, Kamil Kobziński, sobota: Józef Mikulski, Cezary Kurek, Marek Bogusz, Wiesław Mikulski, Władysław i Tomasz Szarek, Mieczysław Mikulski,
– Uszycie pokrowców na figury kościelne – Anna Mikulska,
– Nowe serwetki pod paschał i świece ołtarzowe – Krystyna Poszytek,
– Mój kolega ze szkoły średniej – ofiara na kościół 1500zł.
– Produkty spożywcze.
W czwartek święto Św. Macieja Ap.
W sobotę święto Św. Andrzeja Boboli, prezbitera i męczennika, patrona Polski.
Również w sobotę zapraszam na 18.30 na spotkanie Radę Parafialną.
Za tydzień przed Eucharystią czytanie Pisma Świętego, natomiast po Mszy Św. o godz. 11.00 zmiana tajemnic różańcowych.

Uroczystość św. Stanisława Biskupa i Męczennika.

W piątek 8 maja Kościół w Polsce obchodzi uroczystość św. Stanisława Biskupa i Męczennika, głównego patrona Polski.

Słowa Papieża skierowane na ten dzień do Polaków :

„Pozdrawiam wszystkich Polaków. Drodzy bracia i siostry, pojutrze będziecie obchodzili uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika, patrona Polski. Od wieków ten wielki Święty pozostaje w pamięci i w duchowości Polaków jako nieugięty obrońca wiary, porządku moralnego i społecznego, opiekun najsłabszych i bezbronnych, pasterz gotowy oddać życie za Chrystusa i za swoje owce. Przez jego wstawiennictwo módlmy się za Kościół w Polsce i za naród polski, aby – w dzisiejszej, trudnej sytuacji światowej spowodowanej pandemią, i w każdym czasie – mógł cieszyć się Bożym błogosławieństwem, pokojem i pomyślnością. Z serca wam błogosławię!“

List Rektora WSD na Niedzielę Dobrego Pasterza

Nowe Opole, 03.05.2020 r.

Niedziela Dobrego Pasterza

„Proście Pana Żniwa,żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”.

Drodzy Bracia i Siostry.

Dziś jest niedziela Dobrego Pasterza. Dzień modlitwy za kapłanów i o nowe powołania kapłańskie. Wszyscy bowiem zderzamy się z rzeczywistością, w której coraz mniej młodych ludzi poszukuje i odpowiada na wezwanie Chrystusa, by pójść za Nim.

Zapewne wszyscy znamy i mamy przed oczami obraz Chrystusa z jagnięciem na ramionach — Dobry Pasterz. Ale nie zatrzymujmy zbyt długo w sobie tego pięknego i jednocześnie bardzo słodkiego wyobrażenia. On nie jest słaby, stojący jedynie pośród swoich owieczek. W tym czasie wielkanocnym stoimy przede wszystkim wobec Pana Chwały, Zmartwychwstałego! Tego, który zwyciężył śmierć! On bowiem, aby stać się Dobrym Pasterzem, zapłacił wysoką cenę swojej krwi, dlatego ma prawo być wymagający. Dzisiejsze teksty Liturgii Słowa brzmią poważnie i wręcz dramatycznie. Jezus mówi, że jest jedynym pasterzem. Wszyscy inni są „złodziejami i rozbójnikami” (J 10, 8) przychodzącymi po to, by „kraść, zabijać, niszczyć” (J 10, 10). Jezus jest nieprzejednany: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem: nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przez Mnie” (J 14, 6).Ten radykalizm Jezusa może szokować nas, współczesnych ludzi, którzy powtarzają slogan: „Cały świat jest dobry, jest miły”. Słyszymy bez przerwy wokół siebie: „Nie ma jednej prawdy, są liczne, mniej lub więcej warte”. Jest to często łatwe usprawiedliwienie wszystkich podłości. Kreujemy wobec siebie świat miły, łatwy i przyjemny. Chcielibyśmy, by taki też był Kościół. Czy nie kryje się w tym jakaś dramatyczna pułapka, w którą wciąga nas szatan, która powoduje, że przesłodzony obraz Jezusa staje się mało pociągający, za którym mało kto chce pójść, bo przyjemności i zabawy więcej znajdzie się w świecie? Czy możliwe jest, że jednym z powodów braku powołań jest nasza niezdolność do podkreślania wymiaru ofiary życia chrześcijańskiego i życia kapłańskiego? Czyż nie za mało jest naszego świadectwa? Okazuje się, że młodzi ludzie mają zmysł ofiarności i poświęcenia. Domagają się wręcz misji, wyzwania. Nie da się pójść za Chrystusem w tajemnicy powołania gdy Jego drogę będzie nam przesłaniać współczesna droga rodem z reklam, w sposób komercyjny ukazująca życie jako lekkie i przyjemne. To w gruncie rzeczy nie pociąga lub wtłacza nas w jakiś nierealny, zblazowany świat. Podobnie jak świętemu Piotrowi w Cezarei Filipowej, z łatwością przychodzi nam wyznawanie Boskiego Chrystusa, lecz nie jesteśmy gotowi zaakceptować Chrystusa cierpiącego. Później święty Piotr w swoim liście, którego fragment dziś odczytaliśmy, pokaże uzasadnienie radykalnego stanowiska Jezusa. On ma prawo być wymagający, ponieważ oddał życie za swoje owce. Możemy zasłużyć na szczęście wieczne tylko ze względu na Pasterza, który był opluty, poddany cierpieniom, przybity do drzewa krzyża, pokryty ranami naszych grzechów … i zmartwychwstał! Poprzez medytację podejmijmy wysiłek zrozumienia, że to ten Jezus sprawia, iż nie pozostajemy jak owce błądzące, które nie znają drogi, ale idziemy za Pasterzem, który czuwa nad nami. To właśnie On — Jezus!

Trzeba nam się modlić o takie patrzenie na Jezusa – Dobrego Pasterza. Trzeba nam zachwycić się pasją zdobywania świata dla Niego. Trzeba nam zachwycić się drogą oddawania życia za swoje owce. Dziś prosimy o taką modlitwę. Nie chcemy, by ta prośba była tylko formalnym wysłuchaniem ogłoszeń wypowiedzianych z ambony podczas ogłoszeń parafialnych. Pragniemy aby była to modlitwa żarliwa i szczera. O to prosił sam Chrystus. W swoim nauczaniu jako drogę wzbudzania powołań, nasz Pan wymienił jedynie modlitwę. Powiedział też do nich: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił  robotników na swoje żniwo. (Łk 10, 2) Widzimy dziś w naszych środowiskach setki, tysiące,
a w otaczającym świecie miliony dusz niekarmionych Eucharystią, nieuzdrowionych sakramentem spowiedzi, żyjących w domach budowanych na pisaku, ponieważ nie znają Skały. Musimy dostrzegać w nich to, co widział nasz Pan, gdy spoglądał na tłumy — niebezpieczeństwo wiekuistego zatracenia! Uwierzmy w możliwość ich nawrócenia! Uwierzmy, że niewierzący pójjdą posłuchać świętych! Istnieją potężne przestrzenie dojrzałych plonów, lecz jakże niewielu robotników można wyprawić na żniwo! Chrystus prosił, abyśmy modlili się o robotników. Mimo, że mógłby zebrać żniwo bez pomocy ludzi chce uświęcać człowieka za pomocą ludzi i ich postaw. To zadanie dla całej wspólnoty Kościoła. Dlatego my, kapłani; my, przedstawiciele seminarium: klerycy i moderatorzy prosimy: Proście Pana żniwa! Dlaczego nasz Pan, gdy mówił o powołaniach, podkreślił wyraźnie słowo modlić się? Ponieważ modlitwa jest wyrazem wspólnoty chrześcijańskiej i tęsknoty Kościoła. Kościół otrzymuje taki rodzaj i taką liczbę kapłanów za jaką tęskni i na jaką zasługuje. Bogaci w wiarę chciejmy i módlmy się, aby dał nam Bóg kapłanów, których pragniemy. Czy możemy liczyć na to, że otrzymamy, jeżeli nie prosimy?

W tym szczególnym okresie kiedy próbujemy na nowo odkryć wartość pokuty oraz ascezy i wyrzeczenia zachęcamy do życzliwego spojrzenia na posługujących wśród Was kapłanów. Dziękujemy za wszelką troskę okazywaną seminarium duchownemu naszej diecezji: za wasze ofiary i modlitwy zanoszone przez cały rok. Dziękujemy wszelkim wspólnotom parafialnym za ich troskę i błagania o liczne, dobre i ofiarne powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Niech te modlitwy pozwolą wszystkim kapłanom oraz tym, którzy słyszą głos „Pójdź za Mną” nieustannie nań odpowiadać i zachwycać się Jezusem, który zwyciężył śmierć! Pan żniwa da to, czego żarliwie pragnie chrześcijańska wspólnota.

Ks. dr Piotr Paćkowski

Rektor Wyższego Seminarium Duchownego

Diecezji Siedleckiej.

Słowo Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski „Pokój tobie, Polsko!” (św. Jan Paweł II, 1983)

W pełnym niepokoju czasie epidemii, a także w sytuacji napięcia związanego z nadchodzącymi wyborami prezydenckimi, pragniemy zaapelować o odpowiedzialność za dobro wspólne, jakim jest Polska.Cały świat, w tym także nasza Ojczyzna, przeżywa obecnie dramatyczny, pełen udręki czas, wywołany przez pandemię. W tej nadzwyczajnej sytuacji najważniejsza jest troska o każdego człowieka, o jego zdrowie i życie, poczynając od osób najbardziej poszkodowanych, zarażonych, przeżywających kwarantannę, ogarniętych lękiem o przyszłość swoją i swoich najbliższych.

Z wdzięcznością myślimy o naszych braciach i siostrach, którzy niosą pomoc osobom chorym: lekarzach, pielęgniarkach, służbie zdrowia, służbach dostarczających leki, środki dezynfekcyjne i żywność, wolontariuszach oraz tych wszystkich, którzy ofiarnie służą, abyśmy w atmosferze solidarności pokonali to bolesne doświadczenie. W tym gronie zasługującym na najwyższe wyrazy podziękowania znajdują się także osoby duchowne i zakonne oraz pracownicy Caritas.

Doceniamy dotychczasowe zaangażowanie władz państwowych i samorządowych. Życzymy odpowiedzialnym za rządy naszym państwem, aby potrafili opracować i wdrożyć najodpowiedniejsze mechanizmy w celu rychłego pokonania epidemii. Przypominamy, że racją istnienia każdej władzy jest troska o dobro wspólne, które obejmuje „całokształt takich warunków życia społecznego, w jakich ludzie mogą pełniej i szybciej osiągnąć swą własną doskonałość” (Jan XXIII, Mater et Magistra, 65).

Na sytuację pandemicznego zagrożenia zdrowia i życia ludzi nakłada się u nas przewidywany termin wyborów prezydenckich. Ze względu na „słuszną autonomię porządku demokratycznego” (Centesimus Annus, 47) Kościół nie ma mandatu, by uczestniczyć w czysto politycznych sporach na temat formy, czy terminu wyborów, a tym bardziej, by opowiadać się za tym lub innym rozwiązaniem. Misją Kościoła w takiej sytuacji jest jednak zawsze, pełne życzliwości, przypominanie o szczególnej, moralnej i politycznej odpowiedzialności, jaka spoczywa na uczestnikach życia politycznego.

Apelujemy zatem do sumień ludzi odpowiedzialnych za dobro wspólne naszej Ojczyzny, zarówno do ludzi sprawujących władzę, jak i do opozycji, aby w tej nadzwyczajnej sytuacji wypracowali wspólne stanowisko, dotyczące wyborów prezydenckich. Zachęcamy, aby w dialogu między stronami poszukiwać takich rozwiązań, które nie budziłyby wątpliwości prawnych i podejrzenia nie tylko o naruszenie obowiązującego ładu konstytucyjnego, ale i przyjętych w demokratycznym społeczeństwie zasad wolnych i uczciwych wyborów. Prosimy, aby kierując się najlepszą wolą, w swoich działaniach szukali dobra wspólnego, którego wyrazem jest dziś zarówno życie, zdrowie oraz społeczny byt Polaków, jak i szerokie społeczne zaufanie do wspólnie wypracowanych przez lata procedur wyborczych demokratycznego państwa. W tej trudnej sytuacji, jaką przeżywamy, powinniśmy dbać o kultywowanie dojrzałej demokracji, ochronę państwa prawa, budowanie – mimo różnic – kultury solidarności, także w sferze polityki.

Apelujemy zatem do sumień ludzi odpowiedzialnych za dobro wspólne naszej Ojczyzny, zarówno do ludzi sprawujących władzę, jak i do opozycji, aby w tej nadzwyczajnej sytuacji wypracowali wspólne stanowisko, dotyczące wyborów prezydenckich. Zachęcamy, aby w dialogu między stronami poszukiwać takich rozwiązań, które nie budziłyby wątpliwości prawnych i podejrzenia nie tylko o naruszenie obowiązującego ładu konstytucyjnego, ale i przyjętych w demokratycznym społeczeństwie zasad wolnych i uczciwych wyborów. Prosimy, aby kierując się najlepszą wolą, w swoich działaniach szukali dobra wspólnego, którego wyrazem jest dziś zarówno życie, zdrowie oraz społeczny byt Polaków, jak i szerokie społeczne zaufanie do wspólnie wypracowanych przez lata procedur wyborczych demokratycznego państwa. W tej trudnej sytuacji, jaką przeżywamy, powinniśmy dbać o kultywowanie dojrzałej demokracji, ochronę państwa prawa, budowanie – mimo różnic – kultury solidarności, także w sferze polityki.

W procesie dokonywania odpowiedzialnego wyboru kandydata na urząd prezydenta należy wziąć pod uwagę w szczególny sposób prawość moralną, miłość Ojczyzny i traktowanie władzy jako służby, kompetencje w dziedzinie życia politycznego i obywatelskiego, wyrazistą tożsamość, postawę dialogu i umiejętność współpracy, zdolność do roztropnego rozwiązywania konfliktów, merytoryczne przygotowanie i wiedzę, a także szacunek dla zasad demokracji, kierowanie się fundamentalnymi zasadami etycznymi, poszanowanie dla życia od poczęcia do naturalnej śmierci, gwarancję dla prawnej definicji małżeństwa jako trwałego związku mężczyzny i kobiety, promocję polityki rodzinnej oraz gwarancje dla rodziców w zakresie prawa do wychowywania dzieci zgodnie z wyznawaną wiarą i wartościami.

Będąc ludźmi wiary, jesteśmy przekonani, że nie wszystko w życiu zależy od geniuszu człowieka. Wierzymy przecież w Boga i w Jego opatrznościowe czuwanie nad każdym człowiekiem, nad ludzkością i światem, dlatego przypominamy o wielkiej roli jedności człowieka z Bogiem oraz o mocy modlitwy.

Wyrażamy wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za Jego List do wszystkich wiernych na maj 2020 roku. Wraz z Papieżem zachęcamy do odmawiania Różańca Świętego, szczególnie w środowisku rodzinnym. Zgodnie z polskim zwyczajem zachęcamy do pielęgnowania nabożeństw majowych. Módlmy się za wstawiennictwem Maryi, Królowej Polski o opiekę nad nami i pomoc w pokonaniu pandemii. Czyńmy to z głęboką wiarą i nadzieją, że nasza Matka i Królowa, która wyprowadziła nas z wielu narodowych nieszczęść i tym razem okaże się nam Nieustającą Pomocą i Wspomożycielką.

Byłoby też rzeczą pożyteczną, aby w pierwszym dniu maja – który przypada w piątek – odstąpić od praktyki coraz częściej udzielanej dyspensy od wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych. Bardziej właściwym byłoby uczynić ten dzień dniem pokuty i postu w intencji zachowania miejsc pracy dla naszych rodaków.

W trudnym czasie epidemii, 3 maja br. na Jasnej Górze będzie miało miejsce zawierzenie naszej Ojczyzny Matce Bożej Królowej Polski, którego dokona Przewodniczący Konferencji Episkopatu Arcybiskup Stanisław Gądecki.

„O Maryjo, Pocieszycielko strapionych, weź w ramiona wszystkie swoje niespokojne dzieci i wyproś, aby Bóg zadziałał Swoją wszechmocną ręką i uwolnił nas od tej straszliwej epidemii, żeby życie mogło powrócić do normalnego biegu w spokoju. Zawierzamy się Tobie, która jaśniejesz na naszej drodze jako znak zbawienia i nadziei, o łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!” (Papież Franciszek).

Zachęcamy wszystkich, którym leży na sercu dobro Ojczyzny, do gorliwej modlitwy w rodzinach i parafiach. Prosimy Boga, aby spełniło się życzenie świętego Jana Pawła II – Pokój Tobie, Polsko!

Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 27 kwietnia 2020 roku.

Do wykorzystania duszpasterskiego w niedzielę 3 maja br.

LIST OJCA ŚWIĘTEGO do wszystkich wiernych na maj 2020 r.

Drodzy bracia i siostry,

Zbliża się maj, miesiąc, w którym lud Boży szczególnie żarliwie wyraża swoją miłość i nabożeństwo do Dziewicy Maryi. Do tradycji tego miesiąca należy odmawianie różańca w domu, w kręgu rodzinnym. Do docenienia tego wymiaru domowego, także z duchowego punktu widzenia, „zmusiły” nas ograniczenia pandemii.

Dlatego postanowiłem, żeby w maju zaproponować wszystkim odkrycie na nowo piękna odmawiania różańca w domu. Można to uczynić razem lub samemu, zadecydujcie w zależności od sytuacji, doceniając obie możliwości. Ale w każdym przypadku jest pewien sekret, aby to uczynić: prostota; i łatwo znaleźć, także w internecie, dobre wzorce modlitwy, które można zastosować. Ponadto ofiarowuję wam teksty dwóch modlitw do Matki Bożej, które możecie odmawiać na zakończenie Różańca, a które sam będę odmawiał w maju, w duchowej jedności z wami. Załączam je do tego listu, aby były dostępne dla wszystkich.

Drodzy bracia i siostry, wspólna kontemplacja oblicza Chrystusa z sercem Maryi, naszej Matki, sprawi, że będziemy jeszcze bardziej zjednoczeni jako rodzina duchowa i pomoże nam przezwyciężyć tę próbę. Będę się za was modlił, zwłaszcza za najbardziej cierpiących, i proszę was, módlcie się za mnie. Dziękuję wam z serca i wam błogosławię.

Rzym, u świętego Jana na Lateranie, 25 kwietnia 2020 r. Święto św. Marka Ewangelisty

FRANCISZEK

Modlitwa 1
O Maryjo, Ty zawsze jaśniejesz na naszej drodze jako znak zbawienia i nadziei.
Powierzamy się Tobie, Uzdrowienie chorych, która u stóp krzyża zostałaś powiązana z cierpieniem Jezusa, trwając mocno w wierze.
Ty, Zbawienie ludu rzymskiego, wiesz czego potrzebujemy i jesteśmy pewni, że zatroszczysz się o to, aby radość i święto – tak jak w Kanie Galilejskiej – mogły powrócić po tym czasie próby.
Pomóż nam, Matko Bożej Miłości, byśmy dostosowali się do woli Ojca i czynili to, co powie nam Jezus, który obarczył się naszym cierpieniem i dźwigał nasze boleści, by nas prowadzić przez krzyż ku radości zmartwychwstania. Amen.
Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona.

Modlitwa 2
„Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko”
W obecnej dramatycznej sytuacji, pełnej cierpienia i udręki, która ogarnia cały świat, wołamy do Ciebie, Matko Boga i nasza Matko, i uciekamy się pod Twoją obronę. O Dziewico Maryjo, miłosierne oczy Twoje na nas zwróć w tej pandemii koronawirusa, i pociesz tych, którzy są zagubieni i opłakują swoich bliskich zmarłych, niekiedy pochowanych w sposób raniący duszę. Wspieraj tych, którzy niepokoją się o osoby chore, przy których, by zapobiec infekcji, nie mogą być blisko. Wzbudź ufność w tych, którzy są niespokojni z powodu niepewnej przyszłości i następstw dla gospodarki i pracy.
Matko Boga i nasza Matko, błagaj za nami u Boga, Ojca miłosierdzia, aby ta ciężka próba skończyła się i by powróciła perspektywa nadziei i pokoju. Podobnie jak w Kanie Galilejskiej, wyjednaj u Twego Boskiego Syna, by pocieszył rodziny chorych i ofiar oraz otworzył ich serca na ufność.
Chroń lekarzy, pielęgniarki i pielęgniarzy, pracowników służby zdrowia, wolontariuszy, którzy w tym czasie kryzysu znajdują się na pierwszej linii frontu i narażają swoje życie, aby ocalić inne istnienia. Podtrzymuj ich heroiczne wysiłki i daj im siłę, dobroć i zdrowie. Bądź blisko tych, którzy w dzień i w nocy opiekują się chorymi oraz kapłanów, którzy z troską duszpasterską i zaangażowaniem ewangelicznym starają się pomagać i wspierać wszystkich.
Najświętsza Dziewico, oświeć umysły naukowców, mężczyzn i kobiet, żeby mogli znaleźć właściwe rozwiązania i pokonać tego wirusa. Wspieraj przywódców państw, aby działali mądrze, z troską i wielkodusznością, pomagając tym, którym brakuje tego, co niezbędne do życia, planując rozwiązania społeczne i ekonomiczne z dalekowzrocznością i z duchem solidarności. Najświętsza Maryjo, porusz sumienia, aby ogromne sumy używane na rozwój i doskonalenie uzbrojenia mogły być wykorzystane do promowania odpowiednich badań, żeby zapobiec podobnym katastrofom w przyszłości.
Najukochańsza Matko, spraw, aby w świecie wzrastało poczucie przynależności do jednej wielkiej rodziny, świadomość więzi łączącej wszystkich, abyśmy z duchem braterskim i solidarnością spieszyli z pomocą w licznych biedach i sytuacjach nędzy. Pobudzaj do stanowczości w wierze, wytrwałości w służbie, stałości w modlitwie.
O Maryjo, Pocieszycielko strapionych, weź w ramiona wszystkie swoje niespokojne dzieci i wyproś, aby Bóg zadziałał swoją wszechmocną ręką i uwolnił nas od tej straszliwej epidemii, żeby życie mogło powrócić do normalnego biegu w spokoju. Zawierzamy się Tobie, która jaśniejesz na naszej drodze jako znak zbawienia i nadziei, o łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo! Amen.

SŁOWO NA NIEDZIELĘ MIŁOSIERDZIA 2020

„Miłosierdziem
budujemy Kościół Boży”

Kardynał Stefan Wyszyński

Słowo Przewodniczącego Komisji Charytatywnej
Konferencji Episkopatu Polski na Niedzielę Miłosierdzia
19 kwietnia 2020 r.


Drodzy Bracia i Siostry!
Święto Miłosierdzia Bożego to także patronalne święto Caritas, która przez swoją posługę wypełnia misję uczniów Chrystusa. W tej misji uczestniczą wszyscy, którzy na różne sposoby wspierają ubogich, a także ci, którzy naśladują postawę dobrego Samarytanina, by ratować swoich bliźnich, których zdrowie i życie są zagrożone. To święto, ustanowione przez św. Jana Pawła II, zwyczajowo rozpoczyna Tydzień Miłosierdzia – czas, który jest wezwaniem do refleksji i bardziej uważnego rozejrzenia się wokół, by lepiej dostrzec tych, którzy szczególnie potrzebują naszej pomocy.
Tegoroczny Tydzień Miłosierdzia jest wyjątkowy ze względu na bardzo trudną sytuację w Polsce i na świecie, ze względu na panującą epidemię! Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński, na którego beatyfikację w tym roku oczekujemy, w jednym ze swoich listów pasterskich na Tydzień Miłosierdzia powiedział: „Miłosierdziem budujemy Kościół Boży” (XXXIII Tydzień Miłosierdzia 2-8.X.1972). To jakże ważne stwierdzenie niezłomnego Pasterza Kościoła w Polsce zostało wybrane na hasło tegorocznego Tygodnia Miłosierdzia w tym trudnym czasie. Niech nauczanie Prymasa Tysiąclecia na nowo stanie się dla nas duchową siłą, żywym wzorem, zachętą i drogowskazem, szczególnie w pełnieniu dzieł miłosierdzia. W sformułowanym przez siebie programie Społecznej Krucjaty Miłości, w punkcie 9, apelował do wszystkich Polaków: „Włącz się w społeczną pomoc bliźnim. Otwórz się ku ubogim i chorym. Użyczaj ze swego. Staraj się dostrzec potrzebujących wokół siebie”.
W pierwszym czytaniu z Dziejów Apostolskich mamy bardzo ważne wskazania także na nasze trudne dziś: „Uczniowie trwali w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. Bojaźń ogarniała każdego, gdyż apostołowie czynili wiele znaków i cudów. Ci wszyscy, którzy uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby” (Dz 2,42-45). W tej „pieśni” na cześć idealnego Ludu Bożego w Jerozolimie, uwypuklona została myśl, że Kościół powinien odznaczać się nie tylko wspólnotą ducha, lecz także wspólnotą dóbr materialnych. Oznacza to troskę o sprawiedliwy do nich dostęp, a w korzystaniu z nich trzeba pamiętać o miłosierdziu, czyli o dzieleniu się tymi dobrami z tymi, którzy odczuwają ich niedostatek. Ważne jest też to „bycie razem”, by – jak mówi św. Paweł – „jeden drugiego brzemiona nosić” (Ga 6,2).
Te wezwania, które na co dzień podejmuje Caritas, teraz, w tym ciężkim czasie epidemii, wybrzmiewają w sposób szczególny. Aby zaradzić nowym potrzebom, Caritas koncentruje swoją działalność wokół konkretnych priorytetów. Są nimi: wsparcie seniorów poprzez akcję „Pomoc dla Seniora” oraz podjęcie akcji „Wdzięczni Medykom”, której celem jest wspieranie służby zdrowia – lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych. Ale to także codzienna pomoc ubogim, bezdomnym, chorym, starszym i niepełnosprawnym, migrantom i uchodźcom oraz wszystkim poszkodowanym. Caritas pomaga dziś bardzo skutecznie w zakupie tak potrzebnych respiratorów, środków ochronnych, maseczek oraz innych rzeczy koniecznych w tym czasie. Uaktywnia się też wielu wspaniałych ludzi, którzy z ogromnym zaangażowaniem i poświęceniem włączają się w dzieła i akcje prowadzone przez Caritas.
Sprawdzają się tu słowa Prymasa Wyszyńskiego: „Wszystko, co nas spotyka – zdrowie czy cierpienie, dobro czy zło, chleb czy głód, przyjaźń ludzka czy niechęć, dobrobyt czy niedostatek – wszystko to w ręku Boga może działać ku dobremu”. Ta ogromnie trudna sytuacja epidemii wyzwala wiele dobra pośród ludzi. To solidarna troska o tych najbardziej zagrożonych – naszych czcigodnych seniorów. Odwiedzają ich liczni wolontariusze, dotychczas nieznani im sąsiedzi, ludzie dobrej woli, którzy wspierają ich przynosząc potrzebną żywność i lekarstwa. Akcja Caritas Polska – „Pomoc dla Seniora” – bardzo szybko rozwinęła się i poprzez Caritas diecezjalne niesie wsparcie w całym kraju. Pomoc seniorom to też karty zakupowe, które kilkanaście tysięcy osób starszych, będących w najtrudniejszej sytuacji życiowej, otrzymuje na codzienne zakupy. Poprzez Caritas Polska już ponad 15 milionów złotych rocznie trafia do tych najbardziej potrzebujących. Wielkie owoce przynosi też akcja „Wdzięczni Medykom”. Dzięki niej kupowane są tak bardzo potrzebne respiratory, odzież ochronna oraz inne potrzebne urządzenia i środki dla naszych szpitali. To wielkie wsparcie dla tych, którzy na co dzień są na pierwszej linii leczenia i ratowania życia i zdrowia naszych rodaków. „Skala pomocy, której udzielają Caritas Polska i Caritas diecezjalne w całej Polsce, jest nieporównywalna z żadną inną trudną sytuacją w historii naszego kraju” – jak stwierdza ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska (wg KAI).
Wszystkim dziełom pomocy podejmowanym przez Caritas towarzyszy wzmożona modlitwa płynąca z naszych domów, świątyń i klasztorów. Ta modlitwa, która też należy do uczynków miłosierdzia, jest niezwykle ważna w tym czasie próby. Wielką otuchą napełnia fakt, że także inne prowadzone dotąd dzieła Caritas nadal dynamicznie się rozwijają, znajdując hojnych ofiarodawców, jak np. program  Rodzina Rodzinie”, w ramach którego polskie rodziny niosą pomoc dotkniętym dramatycznymi  skutkami wojny rodzinom w Syrii.
Mając na uwadze tę ogromną życzliwość tak wielu ludzkich serc, warto przywołać słowa św. Piotra, które usłyszeliśmy w dzisiejszym drugim czytaniu: „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie… Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń. Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od zniszczalnego złota…” (1 P 1,3-9).
Prymas Tysiąclecia, Stefan Kardynał Wyszyński, który zapoczątkował peregrynację ikony jasnogórskiej w trudnych czasach komunizmu, ufając bezgranicznie w zwycięstwo Boga przez Maryję, tak mówił: „Zawsze, gdy jest szczególnie ciężko, gdy ciemności ogarniają ziemię, a słońce już gaśnie i gwiazdy nie dają światłości, trzeba wszystko oddawać Maryi”. Dlatego my Polacy, jako naród Maryi, która jest naszą Matką i Królową, zjednoczmy nasze serca w tym dziele niesienia miłosierdzia naszym bliźnim. Słuchajmy Jezusa Zmartwychwstałego, który w dzisiejszej Ewangelii mówi także do nas: „Pokój wam!” (J 20,19.21). Zaufajmy Jezusowi, który przychodzi do nas mimo drzwi zamkniętych – przychodzi do naszych domów i mieszkań, przychodzi do naszych szpitali i domów opieki – by ukoić niepokój i dać nam nową nadzieję.
Niech to błogosławieństwo pokoju umacnia nas w tym trudnym czasie. Niech będzie źródłem siły dla wszystkich, którzy z narażeniem swego zdrowia i życia ratują zdrowie i życie innych. Niech będzie  znakiem wdzięczności za każdy gest miłosierdzia i niech rozpala w nas jego płomień. A Maryja, Matka Miłosierdzia i Pocieszycielka strapionych, niech wyprasza nam zwycięstwo.

Podpisał
Bp Wiesław Szlachetka 
Przewodniczący Komisji Charytatywnej Konferencji Episkopatu Polski

Komunikat Biskupa KAZIMIERZA GURDY o mianowaniu Ks. Kanonika Grzegorza Suchodolskiego biskupem pomocniczym Diecezji Siedleckiej

https://diecezja.siedlce.pl/wp-content/uploads/2017/07/herb-biskupi-k-gurda.png

Komunikat Biskupa Siedleckiego
KAZIMIERZA GURDY
o mianowaniu Ks. Kanonika Grzegorza Suchodolskiego
biskupem pomocniczym Diecezji Siedleckiej


Czcigodni Księża,
Osoby Życia Konsekrowanego, Klerycy,
Drodzy Bracia i Siostry!
Przez wiele miesięcy, od czerwca ubiegłego roku – po mianowaniu Księdza Biskupa Piotra Sawczuka Biskupem diecezjalnym w Drohiczynie – Kościół Siedlecki modlił się o nowego biskupa pomocniczego. Nasze modlitwy zostały wysłuchane.
Radosna informacja o mianowaniu przez Ojca Świętego Franciszka nowego biskupa pomocniczego dla Diecezji Siedleckiej została podana przez Nuncjaturę Apostolską w Polsce w czwartek, 16 kwietnia br. Nowym biskupem pomocniczym naszej Diecezji, ze stolicą tytularną Mesarfelta, został mianowany Ksiądz Kanonik Grzegorz Suchodolski, proboszcz parafii katedralnej w Siedlcach i dziekan dekanatu siedleckiego.
Ksiądz Biskup Grzegorz urodził się i wychowywał w Łukowie. Środowisko rodzinne, tworzone przez rodziców Mariannę i Hieronima, i środowisko parafialne – najpierw parafii Podwyższenia Krzyża Świętego, a następnie Przemienienia Pańskiego w Łukowie – umacniało w nim wiarę w Boga, miłość do Kościoła i pozwoliło odkryć powołanie do kapłaństwa. Wartości którymi żył, pogłębił w czasie przygotowania do kapłaństwa w Wyższym Seminarium Duchownym w Siedlcach. Święcenia kapłańskie otrzymał 11 czerwca 1988 roku przez posługę Biskupa Jana Mazura i od 32 lat należy do prezbiterium Kościoła Siedleckiego. Posługiwał jako wikariusz w parafii św. Zygmunta Króla w Łosicach oraz jako proboszcz w parafii Kopcie i w parafii katedralnej w Siedlcach.
Najbardziej jednak Ksiądz Biskup Grzegorz znany jest w naszym Kościele diecezjalnym, w Kościele w Polsce i w świecie, z zaangażowania w duszpasterstwo młodzieży, a szczególnie w przygotowania Światowych Dni Młodzieży. Tej pracy poświęcił 21 lat swego kapłańskiego życia. Jako dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży, przygotowywał i koordynował pobyt Polaków w czterech spotkaniach ze św. Janem Pawłem II, trzech z Benedyktem XVI i dwóch z papieżem Franciszkiem.
Księże Biskupie Grzegorzu! Serdecznie gratulujemy decyzji Ojca Świętego Franciszka i dziękujemy za podjęcie się biskupiej posługi w czasach, w których świat i Kościół, cierpi nie tylko z powodu epidemii koronawirusa, ale także z powodu wirusa laicyzacji, jaki dotyka serc ludzi wierzących, szczególnie młodzieży i próbuje zniszczyć w nich wiarę w Boga oraz zachwiać w nich przynależność do Chrystusowego Kościoła. Twoje wieloletnie doświadczenie pracy duszpasterskiej z młodzieżą będzie Ci zapewne pomocne w posłudze biskupiej w naszej Diecezji. Z nadzieją patrzą więc na Twoją posługę biskupią wszyscy: księża, osoby życia konsekrowanego, klerycy i wierni świeccy, a pośród nich starsi, rodzice, młodzież i dzieci. Wszyscy oczekują świadectwa Twojej wiary, nadziei i miłości do Boga i Twojego zaangażowania w życie naszego Kościoła diecezjalnego.
Życzę Ci, wraz z księżmi, osobami życia konsekrowanego, klerykami i wiernymi świeckimi, byś wsparty łaską Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego, podjął to zobowiązujące dzieło posługi biskupiej, z zaufaniem do Tego, który Cię powołał i pewnym modlitewnym wsparciem tych, którym będziesz służył.
Polecając osobę Dostojnego Księdza Biskupa Nominata i Jego posługę w naszej Diecezji Dobremu Bogu oraz wstawiennictwu Maryi, Królowej Apostołów, a także Patronów naszej Diecezji i Błogosławionych Męczenników z Pratulina, proszę, aby w drugą Niedzielę Wielkanocną, kończącą Oktawę Świąt Wielkanocnych, zwaną Niedzielą Bożego Miłosierdzia, dołączyć do modlitwy wiernych wezwanie w intencji Księdza Biskupa Nominata Grzegorza oraz po Komunii Świętej na głównej Mszy świętej odśpiewać dziękczynne Te Deum.
Szczegóły związane z przyjęciem sakry biskupiej będą podane w oddzielnym komunikacie.

Z pasterskim błogosławieństwem

+ Kazimierz Gurda

BISKUP SIEDLECKI

L. dz. 253/2020

Siedlce, dnia 16 kwietnia 2020 r.

________________________________

Powyższy Komunikat należy odczytać w ramach ogłoszeń duszpasterskich we wszystkich kościołach i kaplicach Diecezji Siedleckiej w niedzielę, 19 kwietnia br., jak również umieścić go w gablotach parafialnych i na stronie internetowej parafii.

Alleluja. Pan Zmartwychwstał!

„… Chrystus w Ewangelii uczy, że ludzie uznani przez Boga „za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych” (Łk 20,35) doznają przemienienia.

Przede wszystkim przemiany doznaje ludzkie ciało. Przestaje być zniszczalne, a staje się niezniszczalne. Od chwili zmartwychwstania ciało nie podlega już śmierci. Ona całkowicie przestała być dla niego groźna. Ciało jest tak samo nieśmiertelne, jak nieśmiertelna była od chwili stworzenia dusza.

Przemiany i udoskonalenia doznaje także struktura duchowa człowieka: rozum, wola, sumienie. Staje się ona równie doskonała i genialna jak anielska. Anielskie przymioty i możliwości, oddanie i dyspozycyjność wobec Stwórcy stają się własnością człowieka.

W zmartwychwstaniu człowiek w pełni staje się dzieckiem Bożym. Wypełnia go bez reszty miłość, która jest darem od Boga, bo On jest miłością. Człowieka wypełnia Bóg i dobro. Nie ma w nim miejsca na Szatana i zło! Człowiek staje się czystą miłością…” .

OBRZĘD BŁOGOSŁAWIEŃSTWA STOŁU PRZED UROCZYSTYM POSIŁKIEM W NIEDZIELĘ ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

Przewodniczący zapala świecę umieszczoną na stole i mówi:
Chrystus zmartwychwstał. Alleluja.

Wszyscy odpowiadają:
Prawdziwie zmartwychwstał. Alleluja.

Przewodniczący: Przeżywamy niedzielę wielkanocną. Jezus, który umarł za nas na krzyżu, zmartwychwstał. On tak dokonał naszego odkupienia. Swoją „śmiercią zniweczył śmierć naszą, a zmartwychwstając przywrócił nam życie”. W tym roku radość paschalna jest przysłonięta epidemią koronawirusa. To dlatego, dziś w naszym domu przeżywamy obrzęd błogosławieństwa pokarmów na stół wielkanocny. Kościół zachęca, aby nie rezygnować z radosnego przeżywania świąt wielkanocnych. Obecne trudności traktujemy jako znak, jaki Bóg daje ludzkości. Bóg tak przypomina o kruchości naszego ziemskiego życia, które może skrócić złośliwy wirus. On też potrafi zniszczyć wszelkie nasze plany. Posłuszni woli naszego Biskupa i władz państwowych, respektujemy nakaz pozostania w domu. Korzystamy też z dyspensy od uczestnictwa we Mszy Świętej. Pragniemy z żywą wiarą i nadprzyrodzoną nadzieją przeżywać czas świąteczny. Z pokorą prosimy Boga, aby przerwał panującą epidemię. Sprawując obrzęd błogosławieństwa pokarmów na stół wielkanocny ożywiamy duchową solidarność z Kościołem powszechnym a zwłaszcza ofiarami koronawirusa i módlmy się za zmarłych. Z wiarą przyjmijmy dobro, które przez ten święty obrzęd błogosławieństwa pokarmów na stół wielkanocny przygotował nam zmartwychwstały Chrystus.

Ktoś z uczestników odczytuje tekst Pisma Świętego.

Bracia i siostry, posłuchajcie słów świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan:
Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie. W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was.

Teraz przewodniczący mówi:

Módlmy się:
Z radością wysławiamy Ciebie, Panie Jezu Chryste, który po swoim zmartwychwstaniu ukazałeś się uczniom przy łamaniu chleba. Bądź z nami, kiedy wdzięcznością spożywać będziemy te dary, i jak dzisiaj w braciach przyjmujemy Ciebie w gościnę, przyjmij nas jako biesiadników w Twoim królestwie. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.

Wszyscy: Amen

Przewodniczący:
Teraz mówmy wspólnie: Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego.

Módlmy się:
Boże, źródło życia, napełnij nasze serca paschalną radością i podobnie, jak dałeś nam pokarm pochodzący z ziemi, spraw, aby zawsze trwało w nas nowe życie, które wysłużył nam Chrystus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie i w swoim miłosierdziu nam go udzielił. Który żyje i króluje na wieki wieków.

Wszyscy: Amen.